Zion National Park UTAH
Ha! udało się zahaczyć na szybko o Utah Utah bardzo mi się podoba, ponieważ kolorystycznie przypomina Arizonę, ale jest dużo więcej zieleni. Było też odrobiną chłodniej a nawet pokropił niewielki deszczyk. Nasza droga powrotna z tego miejsca to ponad 700 km. Siedzę owinięta kablami, przekładam karty pamięci, laptop na kolanach,…
Glen Canyon
Drogę powrotną z naszej drugiej wyprawy rozpoczęliśmy od Glen Canyon. Jest spory kawałek do przejścia od parkingu aż po sam punkt widokowy, ale warto było (pomimo okropnego upału). Dzielimy się z Wami tym, co zobaczyliśmy. Ps. Jesteśmy nadal w przepięknej, upalnej, czerwonej Arizonie, ale już niedługo.
Canyon Antelope
Wczoraj podziwialiśmy kanion z góry. Dziś skoro świt, bo o 7.00 rano (brawo my!) ruszyliśmy do innego kanionu, który mogliśmy przejść pod ziemią. Nie wiedzieliśmy czego mamy się spodziewać, idąc po całkiem płaskim terenie (gdzie ten kanion?), aż tu nagle…
Grand Canyon ARIZONA
Są takie wpisy, gdzie treścią trzeba nadrabiać kiepskie zdjęcia, ale są też takie, przy których warto pomilczeć.
Hoover Dam
Nevadę opuściliśmy drogą przez zaporę Hoovera, zbudowaną na rzece Kolorado. Zapora jest także elektrownią wodną i mieści się 48 km na południowy wschód od Las Vegas. Tama ma wysokość 224,1 m i długość 379,2 m. Szerokość u podstawy wynosi 200 m, a na górze 15 m. Przy okazji zmieniliśmy stan…
Zion National Park UTAH
Ha! udało się zahaczyć na szybko o Utah Utah bardzo mi się podoba, ponieważ kolorystycznie przypomina Arizonę, ale jest dużo więcej zieleni. Było też odrobiną chłodniej a nawet pokropił niewielki deszczyk. Nasza droga powrotna z tego miejsca to ponad 700 km. Siedzę owinięta kablami, przekładam karty pamięci, laptop na kolanach,…
Glen Canyon
Drogę powrotną z naszej drugiej wyprawy rozpoczęliśmy od Glen Canyon. Jest spory kawałek do przejścia od parkingu aż po sam punkt widokowy, ale warto było (pomimo okropnego upału). Dzielimy się z Wami tym, co zobaczyliśmy. Ps. Jesteśmy nadal w przepięknej, upalnej, czerwonej Arizonie, ale już niedługo.
Canyon Antelope
Wczoraj podziwialiśmy kanion z góry. Dziś skoro świt, bo o 7.00 rano (brawo my!) ruszyliśmy do innego kanionu, który mogliśmy przejść pod ziemią. Nie wiedzieliśmy czego mamy się spodziewać, idąc po całkiem płaskim terenie (gdzie ten kanion?), aż tu nagle…
Grand Canyon ARIZONA
Są takie wpisy, gdzie treścią trzeba nadrabiać kiepskie zdjęcia, ale są też takie, przy których warto pomilczeć.
Hoover Dam
Nevadę opuściliśmy drogą przez zaporę Hoovera, zbudowaną na rzece Kolorado. Zapora jest także elektrownią wodną i mieści się 48 km na południowy wschód od Las Vegas. Tama ma wysokość 224,1 m i długość 379,2 m. Szerokość u podstawy wynosi 200 m, a na górze 15 m. Przy okazji zmieniliśmy stan…
Viva Las Vegas! NEVADA
No dobra – muszę to przyznać: Las Vegas nocą jest po prostu WOOOW. Zajechaliśmy pod hotel około północy (hotel Vdara). Otrzymaliśmy wielkie, ekskluzywne apartamenty na 31 piętrze z widokiem na przepiękną panoramę miasta (nam akurat trafił się apartament narożny i widok był jeszcze bardziej zachwycający). Jak na elegancki hotel przystało…
Death Valley
Tym razem zacznę teorią – prosto z Wikipedii. Dolina Śmierci – obszar bezodpływowej depresji na pustyni Mojave w południowej części stanu Kalifornia. Najniżej położony punkt znajduje się 86 m p.p.m., stanowiąc największą depresję w Ameryce Północnej. Najbardziej suche miejsce Ameryki i jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi. W czasie,gdy my…
Joshua Tree
Joshua Tree to nazwa osady, parku narodowego oraz drzewa (drzewo Jozuego), które należy do rodziny agawowatych (jest to po prostu juka). Teraz jestem taka mundra, bo w samym parku szukałam jednego, wyjątkowego okazu drzewa (jak w przypadku Shermann Tree) Poniżej fotki z naszej wycieczki po Joshua Tree National Park. Idealne…
Noc w raju
Temu noclegowi postanowiłam poświęcić osobny wpis, po pierwsze dlatego że miejsce było naprawdę bajeczne i najlepsze ze wszystkich a po drugie dlatego, że (w odróżnieniu od poprzedniej wyprawy) nareszcie mieliśmy czas na odpoczynek. W sumie to nie wiem czy dam radę oddać klimat tego co zobaczyliśmy. Zdjęcia stanowią może promil…
Morro Bay & home sweet home
Okazało się, że nasza dalsza droga była nieprzejezdna, więc musieliśmy wracać do Monterey. Jak to dobrze, że tak wyszło. Kiedy pokonywaliśmy tą trasę nocą, nie widzieliśmy nic poza mgłą i drogą. Teraz okazało się, że widoki są powalające. W życiu nie widziałam takich kolorów. Było jak w bajce. W drodze…




